Korona Himalajów na horyzoncie

Korona Himalajów na horyzoncie

Kilka słów prawdy? Polska jest państwem biednym. Mamy marne ustawodawstwo i system podatkowy, który plasuje się wg międzynarodowych rankingów poza pierwszą setką państw globu (m.in. za Iranem). Mimo dużego potencjału nie wyróżniamy się niczym szczególnym na tle innych państw dawnego bloku wschodniego. Były prezydent ułaskawia gangsterów co nie przeszkadza mu pełnić urzędu przez dwie kadencje i być uznawanym za autorytet. Nikogo nie obchodzi też na jakiej podstawie prawnej i co robił przez ponad dwa miesiące Adam Michnik z trzema kolegami w archiwach SB. Nikogo nie zastanawia też fakt nieformalnych wpływów redaktora GW, które od tego czasu stale rosły. Wszyscy zapomnieli też o aferze FOZZ i dziwnych zgonach osób, które starały się sprawę wyjaśnić. Z innej beczki- po kilku latach odnajduje się sterta akt w sprawie Krzysztofa Olewnika. Odnajduje się dopiero wtedy, gdy szum medialny staje się zbyt duży. Gdzie były wcześniej? Nikt nie wie.

To jest Polska. Zupełnie inna niż ta prezentowana przez TVN24. Duży kraj bez znaczenia, pogrążony w marazmie i interesach ludzi starego systemu. Tak widzi nas zagranica. I wyciąga z tego praktyczne konsekwencje- odstawia nas na boczny tor.

Przez pewien czas Berlin i Paryż dawały do zrozumienia, że obrady [chodzi o dwa szczyty dotyczące kroków UE w kwestii kryzysu gospodarczego oraz Libii] będą otwarte. Trzy tygodnie temu na spotkaniu Merkel – Sarkozy – Komorowski w Wilanowie te zapewnienia zostały powtórzone. Ostatecznie obie stolice zmieniły zdanie.

Nie powiódł się także inny pomysł polskiej dyplomacji: zorganizowanie przed brukselskim spotkaniem osobnego szczytu Grupy Wyszehradzkiej, za której pośrednictwem Słowacja, Estonia czy Słowenia mogłyby przekazać uwagi państw Europy Środkowej pozostających poza strefą euro.

– Solidarność europejska padła ofiarą kryzysu – przyznała „DGP” europosłanka PO Sidonia Jędrzejewska. – Spełnia się zagrożenie powstaniem Europy dwóch prędkości – komentuje poseł SLD Marek Wikiński z sejmowej komisji finansów publicznych. (źródło)

Marginalizacja Polski będzie postępować. Bo skoro głowa państwa potrafi na poważnie twierdzić, że miarą sukcesów jest liczba spotkań, a rząd przez kilka miesięcy nie jest w stanie sprowadzić do kraju kluczowych dowodów w sprawie katastrofy smoleńskiej i udaje, że sprawy nie ma, to po co ktoś ma poważnie traktować takie państwo?

Obcy mi ideologicznie śp. Lech Kaczyński w sprawie polityki zagranicznej miał dużo więcej do powiedzenia. Uważał, że pozycję Polski w stosunku do zachodniej Europy należy budować w oparciu o państwa dawnego bloku wschodniego. I ta koncepcja ma sens.  PO uważa natomiast, że konieczne jest wpisanie się w „główny nurt polityki europejskiej”. Jakie efekty to daje, widać po załączonym newsie.

I postawmy sprawę jasno. Polska właśnie teraz jest pośmiewiskiem Europy. A może nawet nie pośmiewiskiem- po prostu jest nieistotna, to chyba nawet gorzej. Nie interesuje mnie co o moim rządzie myśli przeciętny Francuz, Niemiec, Hiszpan. Interesuje mnie natomiast jaki stosunek do moich(?!) reprezentantów mają politycy rządzący innymi państwami. Kolejne decyzje Rosji, UE, Niemiec jasno pokazują kim dla zagranicy jesteśmy. I z wizją TVN ma to niewiele wspólnego.