Wolność to pieniądz

Wolność to pieniądz

Bardzo ważne w propagowaniu liberalizmu jest rozłożenie akcentów. Na tym polu mamy potężne pole do popisu jeśli chcemy, aby jednym z najbardziej cenionych i respektowanych praw człowieka była wolność: wolność decydowania o sobie, wolność rozporządzania swoją własnością, wolność ryzykowania i popełniania błędów.

Wolność dla przeciętnego obywatela nie musi być wartością samą w sobie- sama w sobie, pojęta abstrakcyjnie zadowala co najwyżej czytelnika traktatów filozoficznych, a nie pracownika fizycznego, czy samotną matkę, którzy po 8h pracy, opłaceniu rachunków, zrobieniu zakupów, obiadu i prania mają w szczerej pogardzie zarówno obrońców gejów, antyklerykalne pochody, czy piewców wolności.

Trzeba więc przedstawiać wolność jako jedyny skuteczny środek do polepszenia statusu materialnego tej – potocznie rzecz ujmując – prosocjalnej części społeczeństwa. Nie rządowy program, a zwrócenie Ci zagrabionych przez rząd pieniędzy i danie Ci wolności wyboru w kwestiach, o których decydowali rządzący, polepszy Twoją sytuację.

Jeśli wolisz kupić auto na giełdzie, bez pośrednika bo tak jest taniej, to czemu zgadzasz się na pośrednika jakim jest państwo w sferze edukacji i służby zdrowia? Nawet jeśli nie znasz się na autach to idziesz ze znajomym, który Ci doradzi. Podobnie z wyborem ubezpieczenia medycznego, czy szkoły dla dzieci- polegalibyśmy na opinii znajomych, która to będzie zawsze stokroć bardziej miarodajna niż najgorliwsze zapewnienia rządu.

Tymczasem my, w każdych kolejnych wyborach głosując na największe partie, głosujemy równocześnie za przymusowym pośrednictwem 400 000 urzędników, głosujemy za płaceniem pensji tymże pośrednikom, głosujemy również za brakiem wolnego wyboru we wspomnianych sferach.

Jeśli szukać przyczyny, dla których służba zdrowia i szkolnictwo jest w takim stanie, a nie innym to trzeba wskazać na brak konkurencji. Brak konkurencji spowodowany tym, że dziedziny te zawłaszczyło państwo. Gdyby na olimpiadzie zamiast 10 sprinterów „ścigał się” jeden to pewnie roztyłby się ponad miarę i z trudem fatygował się co 4 lata po odbiór medalu i czeku. Tak właśnie wygląda polska służba zdrowia i edukacja.

Teraz cytat z Prezesa NFZ (XII 2010): Mniej więcej 20% pieniędzy jest wydatkowanych nienależnie przez NFZ z powodu różnych oszustw, naciągania dokumentacji medycznej.
20 % Wyobraźcie sobie, że w normalnej firmie pracownicy  „nienależnie wydatkują” jedną piątą obracanych pieniędzy! Gdyby właściciel się o tym dowiedział (a dowiedziałby się szybko) wywaliłby wszystkich na zbity pysk, zawiadomił prokuratora i wprowadził mechanizmy uniemożliwiające defraudowanie takich kwot. Tylko, że właściciel po pierwsze dba o swoje pieniądze, a po drugie zależy mu, żeby nie wypaść z rynku. W tym celu musi serwować dobre usługi za niewielkie pieniądze.

My- sponsorzy, a więc i właściciele tego państwa jesteśmy w stanie puścić mimo uszu taką informację. Rząd nie musi nic robić bo ma monopol- firma jest jedna, a gdy zabraknie pieniędzy to w kieszeniach obywateli zawsze coś się znajdzie. Właśnie taki mechanizm doprowadził nas do 770 miliardów złotych zadłużenia co w przeliczeniu na polskiego obywatela daje 20 184 zł długu.

Odpowiedzialni za ten stan rzeczy jesteśmy my. Ci którzy głosując popierają obecny system, ci którzy nie dość głośno mu się sprzeciwiają, ci którzy nie dość mocno dbają o propagowanie wolności w swoim środowisku, wśród znajomych, rodziny. Odpowiedzialni jesteśmy ja i Ty. Przyjęcie takiej postawy może nam pomóc. A działać trzeba, bo jeśli nic nie zmienimy to za kilkanaście lat jedynym sposobem zaprowadzenia porządku stanie się czołg i karabin. A wtedy i o wolności przyjdzie nam jedynie pomarzyć.

A propos propagowania. Wystarczy użycie poniższych przycisków, żeby tę stronę odwiedzili Twoi znajomi.
Jeśli uważasz, że warto to nie zwlekaj :-)